https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/06/the-jewish-cemetery-at-traugutta-street.html
Zanim powstał cmentarz na dzisiejszej ulicy
Traugutta, były w Mielcu dwa cmentarze żydowskie: ten przy Jadernych (kiedyś
ulica Kolejowa) i choleryczny w okolicy dzisiejszej ulicy Żeromskiego, po
którym nie ma już śladu.
Na nowy
cmentarz żydowski przeznaczono działki na terenie wsi Złotniki (dzisiaj właśnie
ulica Traugutta). Cmentarz powstał w 1938 roku, ale nie zachowały się żadne dokumenty, które potwierdzałyby pochówki
przed wojną. W tradycji żydowskiej macewy stawia się rok po śmierci. Może więc
nie zdążono ich postawić?
Bez
wątpienia jednak od 1939 roku do 1943 roku odbywały się na nim pochówki
mordowanych i rozstrzeliwanych tam Żydów.
Rolę
grabarza w tym miejscu pełnił mieszkaniec Borku, Tomasz Żola. Zwykle dostawał
polecenie wykopania grobu, a potem na to miejsce przyprowadzano skazańców,
których rozstrzeliwano na miejscu. Naoczny świadek tamtych wydarzeń Tomasz
Indyk, twierdził, że egzekucji często dokonywała żandarmeria z Mielca.
1 maja 1943 roku zostały tutaj rozstrzelane: Sara Protter, jej córka Fela Protter i dwuletnia córeczka Feli, Lusia.
Więcej na ten temat w tym tekście:
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/10/sprawa-proterrow.html
Na cmentarzu
występowały też przypadki rozstrzeliwań Polaków. Dokonywało tego głównie gestapo. Niektóre zwłoki po wojnie ekshumowano, ale część ich pozostała.
Po wojnie
cmentarz został częściowo zajęty przez bazę transportową. W latach 90 XX wieku
został ogrodzony.
W centralnej części cmentarza znajduje się niewielki pagórek na którym usytuowany jest pomnik z napisem w językach polskim i hebrajskim "Pamięci 300 Żydów, ofiar barbarzyństwa hitleryzmu w latach 1939 -1942. Cmentarz żydowski założony przez gminę żydowską w Mielcu, zniszczony w latach 1938 -1945 przez hitlerowców”.
U stop
pomnika znajdują się 4 betonowe nagrobki.
Napisy na
nagrobkach brzmią następująco:
1 . Tu spoczywają Cerla Kleinman i
jej syn Dawid i siostra Sara Brenner zginęli śmiercią męczeńską w roku 1944
Cerla i jej syn 12 letni Dawid, jej siostra Sara Brenner ukrywali się w
Chrząstowie u państwa Korczaków. Wraz z
nimi ukrywała się Debora Ostro, ciotka Marka Verstandiga i jej dwie córki Lea i
Mindel, Mark Verstandig i jego żona Frieda. Kryjówka znajdowała się w długim, kamiennym budynku, w którym trzymano
konie i krowy. Na jednym końcu, tam gdzie stały krowy, do kamiennej ściany
stalowymi zaczepami było przymocowane drewniane koryto. Korczak stworzył
kryjówkę poprzez odcięcie powierzchni około 75 cm od końca budynku. Koryto dla
krów zostało zdemontowane i ponownie przyczepione do nowo powstałej
ściany. Słoma i obornik, kamuflowały
wejście – poluzowany kamień pod korytem. Korczak umieścił dwa rzędy prycz na
obu końcach tego wąskiego korytarza. Pomiędzy ścianą znajdowała się ławka i
wiadro, które używali jako toaletę.
Debora Ostro zmarła śmiercią naturalną i została pochowana w ogrodzie. Wydawało się, że pozostała część ukrywających uratuje się, bo front wschodni bardzo szybko się zbliżał do Mielca. Jednakże 31 maja 1944 roku, około godziny 10 wieczorem do kryjówki wszedł Korczak i nakazał ukrywającym się Żydom wyjść, bo polscy partyzanci chcą ich zobaczyć. Byli to partyzanci z Oddziału AK w Tuszowie Narowdowym.
Ukrywający się zostali najpierw zrewidowani,
partyzanci poszukiwali kosztowności, po czym wyprowadzeni w kierunku lasu i tam
zamordowani – informacje zaczerpnięte z książki Andrzeja Krempy Zagłada Żydów
Mieleckich, str. 93, 208.
Na podstawie przesłuchania Marka
Verstandiga, które odbyło się w Paryżu (protokół dostępny w jeżyku polskim), ocalałego podczas napadu w
Chrząstowie, udało się ustalić, że ukrywała się i zginęła tam również Pani Brenner
(siostrę Pani Kleinman podczas przesłuchania wspomina też Marcin Walas).
Zapewne chodziło o Sarę Brenner, która była siostrą Cerli Kleinman.
Biorąc pod uwagę datę urodzenia Cerli zapisaną w spisie Judenratu, w chwili śmierci miała 39 lat, Dawid miał lat 12, Sara Brenner 36.
Więcej na temat Cerli, Dawida i Sary:
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/05/1537rok-w-mielcu-osiedlaja-siepierwsi.html
2. Tu leży Rachela Buchen
zamordowana przez hiltlerowców w 1942 r.
Na podstawie dokumentów z Żydowskiego Instytutu Historycznego udało mi się ustalić, że Moses Buchen był synem Racheli z domu Kampf i Izaka. Akty zgonu obojga małżonków Buchen znajdują się w rzeszowskim archiwum (akty zgonów Żydów). Moses urodził się w Książnicach w listopadzie 1906 roku (w różnych dokumentach są odmienne daty dzienne jego urodzin). Przed wojną mieszkał przy ulicy Sandomierskiej 35, można więc domniemywać, że na Sandomierskiej mieszkała również Rachela. W czasie wojny ukrywał się w Podleszanach. Z Podleszan został wysiedlony do Radomyśla, potem przebywał w Dąbrowie, w obozie w Mielcu, w 1944 roku w Płaszowie, Wieliczce, Gross Rosen, Brynicy. W ankiecie dostępnej w ŻIH napisał, że pragnie wyjechać do Palestyny lub Ameryki (co ostatecznie mu się udało). Po wojnie zarejestrował się jako ocalały 8.06. 1946 roku w Mielcu. Mieszkał na ulicy Legionów 37. W ankiecie jest jeszcze informacja co do wykształcenia: 4 klasy szkoły powszechnej, zawodu wykonywanego przed wojną: rolnik, w czasie wojny: robotnik przy samolotach i po wojnie: kupiec. W Spisie Judenratu figuruje Moses Aron, rolnik, żonaty. Nie mam pewności czy to ta sama osoba, ponieważ Moses Aron urodził się co prawda w 1906 roku, ale 10 września, i mieszkał na Sobieskiego, a nie na Sandomierskiej 35 (taki przedwojenny adres podaje Moses w ankiecie ŻIH).
Zwraca uwagę też zapis : sposób przetrwania tułaczka po miasteczkach, następnie przystań obóz.
Moses Buchen znajduje się na liście uratowanych przez Oskara Schindlera.
Na ulicy Sandomierskiej w Spisie
Judenratu zanotowano imiona i nazwiska : Amalia Buchen urodzona 24.11.1912 roku i Freida Buchen urodzona 11.05.1914 roku (w podaniach o wydanie dowodu osobistego, rok urodzenia to 1913). Obie stanu wolnego. Najprawdopodobniej były to siostry Mosesa. Frieda w 1941 r. na Sandomierskiej prowadziła sklep z damskimi kapeluszami. W Spisie nie ma Racheli.
Z Holokaustu ocalał również Józef Buchen, brat Mosesa, syn Racheli i Izaka.
Można więc przyjąć, że prawdopodobnie Rachela
Buchen pochowana na mieleckim cmentarzu to żoną Izaka i matka Mozesa, Amalii, Friedy i Józefa.
W rzeszowskim
archiwum znajdują się informacje dot. śmierci Racheli (oczywiście nie można mieć stuprocentowej pewności, że to ta sama Rachela, która spoczywa na cmentarzu, ale nie ma innej osoby o tym nazwisku z Mielca czy okolic, której akt zgonu byłby dostępny w archiwum
rzeszowskim ).
Ta notatka niekoniecznie musi zawierać prawdę. Często takie dokumenty były spisywane na potrzeby spraw spadkowych i świadkami były osoby, które o śmierci danej osoby tylko od kogoś słyszały.
Daty czy miejsca śmierci nie muszą być zgodne z
prawdą.
Z notatki wynika, że Rachela miała 62 lata, z domu
nazywała się Kampf.
Zginęła w Mielcu. 11 lub 15 grudnia 1941 r.
Na
nagrobku widnieje data 1942 r.
To jest
bardziej prawdopodobna data. W 1941 r.
rzadko zdarzały się takie egzekucje.
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2023/03/twarze-mieleckiego-sztetla-rodzina.html
3. Matylda Braun córka Samuela i Blimy zginęła tragicznie 1 VIII 1942 roku przeżyła lat 27
Matylda pochodziła z miejscowości Ostrowy Baranowskie. Jej matka nazywała się z domu Krulig. Matylda posiadała siostrę Helenę Körber urodzoną w 1918 roku, która ocalała z Zagłady, podobnie jak jej mąż Chaim. Najprawdopodobniej to oni ekshumowali ciało Matyldy i ufundowali nagrobek. Matylda z pewnością posiadała też siostrę Adele, z pozyskanych informacji wynika, że ocalała jej 17 letnia siostrzenica Anna Amsterdam, która po wojnie zamieszkiwała w domu dziecka w Krakowie a potem wyjechała do Ameryki, do swojego ojca.
Matylda posiadała jeszcze dwie siostry, które przed wojną wyemigrowały do USA.
Stała się ofiarą niemieckich żandarmów z Nowej Dęby, którzy przejeżdżając przez Ostrowy Baranowskie zastrzelili ją.
Zamordowana została również jej siostra Adela.
Więcej na temat Matyldy w tym wpisie:
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/search?q=Matylda+Braun
4. Tu spoczywają Sara Horn i córka
Rachela i syn Dawid zginęli tragicznie przez zbirów hitlerowskich w roku 1942 –
43
Andrzej Krempa w swojej książce Zagłada Żydów
Mieleckich na str 102 podaje: nie udało się przetrwać okupacji czterem Żydom
ukrywającym się w kępie nad Wisłą w miejscowości Ostrówek. W październiku 1943
r. jeden z jego mieszkańców poinformował policję granatową, że w okolicy
ukrywają się Żydzi. Komendant posterunku Pielach przyjechał wraz z dwoma
policjantami i przy pomocy miejscowej
ludności zorganizował obławę. W jej wyniku schwytane zostało rodzeństwo: Sara, Rachela,
Dawid Horn oraz ich wujek Leszkiewicz, zostali zastrzeleni przez Pielacha, a
kilkoro Polaków obdarło odzież z zastrzelonych. W tej sprawie obciążającego
świadectwo złożył przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie ocałaly członek tej
rodziny Moses Horn, który ukrywał się u Jana Perły w Ostrówku. W swoich
zeznaniach zaznaczył, że cały czas obawia się o życie swojego wybawcy, AIPN Rz.
Zespół SAR, sygn.. IPN Rz 353/3 stara sygn. GK225/3.
Na podstawie informacji, które udało się
pozyskać z archiwum państwowego w Rzeszowie można bez wątpliwości stwierdzić,
że zginęli: Sara Beila Horn z domu Leszkowicz lat 48, jej córka Rachela lat 22,
syn Dawid, lat 9 oraz jej brat Aron
Leszkowicz. Sąd przyjął jako datę śmierci – 21 października 1942 r.
Byli mieszkańcami Borowej.
Ekshumacji z Ostrówka dokonał po wojnie Moses Horn, syn Sary, ocalały z Zagłady. Po wojnie krótko mieszkał w Mielcu i Krakowie, via obóz dla dipisów w Niemczech, wyjechał z żoną Lolą pochodzącą z Tarnowa na krótko do Izraela, a potem powrócił do Niemiec. Miał dwoje dzieci: syna i córkę.
Jak podaje w rękopisie III wydania Zagłady Żydów Mieleckich Andrzej Krempa:
ocalały Moses Horn po wojnie przyjechał do Polski aby dokonać ekshumacji
swojej matki, siostry, brata i wujka Arona. Moses uważał, że pochowanie matki na cmentarzu
żydowskim jest jego świętym obowiązkiem. W swoim dzienniku tak to opisał: Na początku
września 1948 wróciłem do Polski, aby wypełnić mój święty obowiązek. Jechałem przez
Kraków po dzienniki, które zostawiłem u pana Bergmanna. Następnie pojechałem do Mielca,
gdzie spotkałem się z lekarzem powiatowym w celu uzyskania pozwolenia na przewóz
szczątków mojej rodziny. Otrzymałem to zezwolenie datowane 8 września 1948 r., które
zachowałem do dnia dzisiejszego. Potem wynająłem konia i powóz, kupiłem płótno i
drewnianą skrzynię i wczesnym rankiem udałem się do wsi, gdzie moja rodzina została
zastrzelona i pogrzebana. Miejsce było niedaleko od mojej kryjówki u Perły – jakieś 20
kilometrów. Zatrzymaliśmy się tutaj i Perła towarzyszył nam, aby pokazać mi dokładne
miejsce. Zacząłem kopać, aż pojawiły się kości. Wszystko inne zostało zjedzone przez piasek.
Żaden człowiek nie może sobie wyobrazić bólu odczuwanego przez dziecko, gdy zbiera kości
swojej matki, siostry, brata i wujka. To było okropne. Wszyscy chcieliśmy przeżyć wojnę, ale
wielu z nas nie chciało dalej żyć. Niemniej jednak przymus dalszego życia
najprawdopodobniej był bardzo silny. Wróciliśmy do Mielca i przywieźliśmy trumnę na
cmentarz żydowski, który nadal istniał w pobliżu miasta. Niestety, nie było tam dziesięciu
Żydów; Musiałem odmówić modlitwę za zmarłych (kadisz). Bóg zrozumiał mój cichy ból".
Więcej na temat rodziny Horn :
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/06/sara-rachela-i-dawid-horn-historia.html
Prawdpodobnie na cmentarzu spoczywa również rodzina Rosenbaum z Rzędzianowic:
Chaim Isaac
Rosenbaum urodzony w 1895 roku w Dymarce, powiat Łańcut, syn Dov Bera i Ity z
domu Rothbart
Chaim Isaak ukrywał się z dwoma synami w polu ziemniaków, jeden z Polaków doniósł o tym do granatowej policji, która zabrała 3 mężczyzn do Mielca, gdzie ich zastrzelili. Chaim, Dawid i Jermiasz (Jeremiahu) zostali zamordowaniu 13 sierpnia 1943 roku ( żródło: IPN straty).
Roza (Raizel,
Rozalia) z domu Korn urodzona w 1900 roku, córka Fridy i Chaima Korna.
Ich dzieci:
Małka urodzona w 1925
Jeremiasz urodzony w 1927
Dawid urodzony w 1929
Mordechai urodzony w 1931
Chana urodzona w 1933
(z pisma Komitetu Żydowskiego w Mielcu Do Wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego w Krakowie, rok 1946 w sprawie osób podejrzanych, którzy pomagali i brali współpracę z Niemcami i doprowadzali Żydów do rozstrzelania, zbiory ŻIH:
W. z Rzędzianowic, pow. Mielec podczas pracy, jak woził snopy owsa w 2 sierpniu 1943 roku, zauważył z fury trzech Żydów leżących w bruzdach po ziemniakach imieniem Izaaka (Chaim Izak – I.S.) i jego dwóch synów z Rżedzianowic, poszedł na gestapo i zabrali ich do Mielca i ich tam rozstrzelali.
Ita Rosenbaum, ocalała z Holokaustu, jedyna osoba ocalała z całej rodziny Rosenbaum.
W swoich powojennych wspomnieniach wydanych przez jej rodzinę, Ita wspomina, że cała jej rodzina została zastrzelona i pogrzebana na cmentarzysku, które stało się masowym grobem.
Jeszua (Szyja) Nusen Rosenbaum urodzony w 1888 roku zamordowany w 1943 roku jako jeden z 17 Żydów. Wg mnie brat Chaima Isaaka.
Perla Schnall, Sara Lea Schnall, Ryfka Heller vel Isler
Rodzina Scheiderów z Podleszan.
Działka na której leży cmentarz należy do gminy miejskiej Mielec. Od 2002 roku Toczy się postępowanie regulacyjne na wniosek Związku Gmin Wyznaniowych Zydowskich w RP.
Napis na
pomniku nie jest precyzyjny i najprawdopodobniej dotyczy wszystkich
rozstrzeliwań, które nastąpiły w dniu 9 marca 1942 roku, a więc w dniu
deportacji mieleckich Żydów.
Płyty nagrobne zostały położone po wojnie, pomnik jak określono w Karcie cmentarza z 1986 roku jest „nowy”, powstał zatem zapewne kilkadziesiąt lat po wojnie. Z analizy dostepnych zdjęć archiwalnych wynika, że musiał powstać w przedziale czasowym 1967-1976.
Cmentarz
jest położony na działce o numerze 181101-1.0001.648/3, o powierzchni 6411 m2.
W latach 90 XX wieku otoczono cmentarz ogrodzeniem.
Klucze do bramy cmentarza znajdują się w Muzeum Historii Fotografii Jadernówka, przy ulicy Jadernych oraz u właściciela firmy sąsiadującej z cmentarzem (Jacek Saj).
Z zapisków Mosze Borgera, mielczanina, który
przetrwał Holokaust, a którego dokumentacja znajduje się w muzeum Yad Vashem
wynika, że w latach 60 w Polsce gościł niejaki rabin Pfefer. Przyjechał pomagać
żydowskim dzieciom emigrować za granicę. Wykonał fotografię na ulicy na
Traugutta i Wspólnej, które znajdują się w zbiorach podarowanych Yad Vashem przez Mosze. On jest najprawdopodobniej jedną z osób na zachowanych zdjęciach z cmentarza.
Od maja 2020 r. cmentarz ten jest porządkowany przez mielczan (i nie tylko mielczan), członków grupy Mayn Shtetele Mielec.
W 2023 roku na cmentarzu w 80 rocznice śmierci, z inicjatywy członków grupy Mayn Shtetele Mielec zostały upamiętnione Sara, Fela, Lusia Protter, które zostały zastrzelone w tym miejscu 1 maja 1943 roku.
Tabliczka ku ich pamięci została zamontowana na kamieniu przeniesionym na cmentarz z terenu po dawnej synagodze (kamień jest pozostałościa z ruin synagogi). Przeniesienie kamienia stało sie możliwe dzięki uprzejmości właściciela terenu Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.
Więcej na temat Sary, Lusi i Feli Protter w tekście:
https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/10/sprawa-proterrow.html
W styczniu 2025 roku na wniosek Grupy Mayn Shtetele Mielec, dzięki działaniom Radnego Mikołaja Skrzypca, Starostwo Powiatowe w Mielcu postawiło dwa drogowskazy wskazujące drogę na cmentarz. Jeden z nich usytuwany jest na rondzie im. R. Dmowskiego, drugi przy ulicy Traugutta.
Uzupełnienie – 5 sierpnia 2025 roku.
Podczas kolejnej akcji porządkowania cmentarza, odwiedziła nas Pani Barbara R, Opowiedziała nam o tym, że jej dziadek o nazwisku Krówka, ukrywał w Złotnikach Żydów, a babcia wiele jej opowiadała o tym co podczas wojny, działo się na cmentarzu przy ulicy Traugutta.
Wg relacji babci, Niemcy przyprowadzali na cmentarz wszystkich mieszkańców wsi, aby przyglądali się egzekucjom. Zamordowani Żydzi byli tez przywożeni z innych miejsc i tu grzebani.
Pani Barbara opowiadała o egzekucji, w której jedna z kobiet została postrzelona i wrzucona do uprzednio wykopanego dołu, próbowała się z niego wygrzebać.
Pamięta też, że pomnik z całą pewnością staŁ w tym miejscu w 1971 roku.
6 kwietnia 2026 roku
zdjęcia: https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/zespol?p_p_id=Zespol&p_p_lifecycle=1&p_p_state=normal&p_p_mode=view&_Zespol_javax.portlet.action=zmienWidok&_Zespol_nameofjsp=skany&_Zespol_id_zespolu=136235
Rodzina Scharfów:
Kalman Scharf urodzony 27
kwietnia 1890 roku, pochodził z Chrzanowa.
Sprinca Scharf z domu Blabslag urodzona 5 września 1890 roku. Małżeństwo mieszkało w Mielcu przy ulicy Krakowskiej. Kalman handlował skórami, tak wynika ze spisu przedsiębiorców mieleckich z 1929 roku, co potwierdza jego syn w wywiadzie udzielonym w 2018 roku. Tym samym biznesem zajmował się brat Sprincy Ezriel Blasbalg.
Dzieci:
Matla (Małka) Hammer z domu Scharf urodzona 3 marca 1910, żona Abrahama Hammera urodzonego 3 kwietnia 1910 roku, złotnika. Mieszkali na ulicy Hetmańskiej w Mielcu. Abraham zginął w Pustkowie. Mieli córeczkę, Rachelę. Zginęła wraz z matką w 1943 roku mając dwa lata.
Małka była krawcową.
zdjęcie: MHR Pałacyk Oborskich w Mielcu
Córka Feiga (podpis Feigi Scharf znajduje się na liście podpisów z 1926 roku) urodzona około 1912 roku, przed wojną wyjechała
do Palestyny.
Dawid urodzony 21 października 1920 roku, przeżył wojnę, więzień obozów w Pustkowie, podobozu KL Auschwitz – Laurahutte w Siemianowicach Śląskich (podobóz zbudowany przy młynie Laura), Mauthausen – Gusen, Neuengamme, Bergen – belsen.
Zysche – urodzony 12
czerwca 1923 roku, przeżył wojnę, więzień obozu w Mielcu, 23 października 1944 osadzony we Flossenburgu,
znajduje się też na liście robotników przymusowych pracujących w rejonie Osnabruck.
W obozie w Mielcu pracował w kuchni.
Chaja urodzona 21 stycznia 1916 roku, przeżyła wojnę, z Międzyrzeca do którego została wywieziona razem z
rodzicami i rodzeństwem, uciekła do getta w Bochni, a stamtąd przedostała się
na Węgry, gdzie przeżyła wojnę jako aryjka (ponieważ jej mama była siostrą Szyi
Balsbalga, którego żona Chana z czwórką dzieci przebyły tę samą drogę podczas
wojny, podejrzewam, że Chaja mogła z Bochni wyruszyć razem z nimi.
Po wojnie mieszkała krótko na
Węgrzech i Rumunii. Musiała też przez chwilę mieszkać w Krakowie, bo zarejestrowała się w krakowskim Komitecie żydowskim 1 września 1946 roku. Ostatecznie zamieszkała w Izraelu.
Wyszła za mąż. Nazywała się Keiser.
Salomon Jochane (Szlomo) według świadectwa
złożonego w Yad Vashem przez jego siostrę Chaję, miał w chwili śmierci 17 lat, ale zachowało się jego podanie o wydanie dowodu osobistego. Wynika z niego, że urodził się 21 maja 1918 roku.
Salomon i Chaja w 1940 roku mieszkali razem przy ulicy Kościuszki. W Spisie Żydów zapisani są pod nazwiskiem: Blasbalg.
Moses Israel według
świadectwa złożonego przez jego siostrę Chaję w chwili śmierci miał 11 lat.
Kalman, Sprinca i ich dzieci
Moses, Chaja, Matla i jej córka Rachela, znajdują się na liście osób wywiezionych
do Międzyrzeca. Chaja, Matla i Rachela uciekły z Międzyrzeca.
Kalman, Sprinca i Moses o ile nie
zginęli wcześniej, zginęli w obozie zagłady w Treblince lub Majdanku.
Matla i Rachela według zapisów z
wniosku o wydanie zezwolenia na ekshumację złożonego przez jej brata Dawida,
musiały ukrywać się w Podleszanach lub okolicy i tam w 1943 roku zostały zastrzelone
przez Niemców. W udzielonym w 2018 roku wywiadzie Dawid nie chce mówić o
okolicznościach ich śmierci. Twierdzi, że to dla niego zbyt bolesne.
Salomon stał się więźniem obozu w Mielcu .
Znajduje się na wykazie więźniów obozu w Mielcu z dnia 1 lipca 1944 roku.
Zbiory Żydowskiego Instytutu Historycznego
lista więźniów obozu Dachau, żródło: Arolsen Archives via Ancestry
Na stronie Arolsen Archives znalazłam dane Salomona Blasbaga urodzonego w Mielcu, ale z datą urodzenia 1921 rok. Po analizie podpisu z podania o wydanie dowodu osobistego i podpisu dostępnego na stronie Arolsen Archives jestem w 100 procentach pewna, że chodzi o Salomona Blasbalga/Scharfa.
Został on przetransportowany z Krakowa do w dniu 4 sierpnia 1944 roku do Flossenburga, stamtąd 13 października 1944 roku trafił do KL Dachau, by ostatecznie znaleźć się 3 grudnia 1944 roku w Natzweiler - Struthof (Alzacja). Na stronie IPN straty znajduje się jeszcze adnotacja; Leonberg.
Zysche i Salomon przez dawa lata byli razem w obozie w Mielcu. Pojechali też w tym samym transporcie do Flossenburga.
Z danych dostępnych na Arolsen wynika, że zmarł 7 kwietnia 1945 roku.
zdjęcia: Arolsen Archives
We wspomnianym wywiadzie mało jest wspomnień sprzed wojny. Dawid opowiada, że chodził do chederu.
Opowiada też, że tuż przed Rosz Haszana w 1939 roku, poszedł do rzeźni zabić
kurę, ale jakiś Polak go ostrzegł. Wrócił do domu i dzięki temu być może
uniknął śmierci.
Dawid po wojnie przebywał w
obozie dla dipisów w Bergen – Belsen. Tutaj poznał swoją przyszłą żonę Mechlę
Wolkensztejn urodzoną 1 lutego 1924 roku w Łasku, córkę Benziona i Chawy, która również przeszła przez wiele obozów (Auschwitz,
Buchenwald, Bergen- Belsen, Ravensbruck).
Chorowała i zmarła 10 września 1989 roku.
Podczas ślubu tej pary obecny był
przedwojenny przewodniczący mieleckiej gminy wyznaniowej – |Chaim Friedman ze
swoim zięciem oraz kilku Żydów z Mielca. Dawid wspominał, że ślub odbył się w jakimś mieszkaniu, z którego posuwano
meble. Friedman zwrócił uwagę panu młodemu, że nie ma kitla (biały płaszcz,
który ubiera pan młody podczas ślubu). Dawid odpowiedział, że nie ma kitla, bo jest biedny, przeszedł obozy, ale zięć Friedmana „zorganizował” kitel. Friedman
powiedział Dawidowi, że jego rodzice widząc to, byliby szczęśliwi.
Para doczekała się dwójki dzieci:
Benniego urodzonego w 18 lutego 1950 roku, który został lekarzem i Suzany
urodzonej 10 lutego 1954 roku (dane pochodzą ze strony Arolsen Archives).
29 listopada 1945 roku Dawid
przyjechał do Belgii, wcześniej od 8 kwietnia 1945 roku był w Bergen Belsen.
Spędził 6 tygodni w więzieniu po próbie
nielegalnego przekroczenia granicy.
Ostatecznie Mechla i Dawid
zamieszkali w Belgii, w Antwerpii. Otrzymali belgijskie obywatelstwo. Rok po
tym jak zamieszkali w Belgii, dołączył do nich Zysche, który odnalazł brata na
jednej z list ocalonych, a wcześniej siostrę Chaję do której pojechał na Węgry.
Bracia odnaleźli się w Niemczech.
Zysche zmarł w 2016 roku.
Dawid przeprowadził się z Belgii
do Izraela po śmierci żony, głownie z powodów religijnych, w Belgii nie było
minjanu, aby mógł się modlić.
Zapytany w wywiadzie co
najbardziej utkwiło mu jeśli chodzi o wojnę, powiedział, że rozdzielenie z
rodzicami i rodzeństwem 9 marca 1942 roku. Wspominał, że najstarszy brat próbował ukryć swoją matkę pod płaszczem, ale została wyciągnięta przez Niemców...
W czasie wojny Dawid jeszcze z Bochni dostawał kartki od siostry Chai, która miała też kontakt z rodzicami.
Przyjechał do Mielca w
latach 90. XX wieku. Zrobił sobie zdjęcie pod domem w którym mieszkali, ale
nikomu nie powiedział, że tu mieszkał (z obawy o życie jak mówi w wywiadzie).
Izabela Sekulska
iskabelamalecka@gmail.com
Ponadto korzystałam z tekstu Andrzeja Krempy zamieszczonego w książce Janusza Halisza, Andrzeja Krempy Mielec 1939-1945 Tajemnice militarne i historie wojenne. Rozdział cmentarze żydowskie w czasie wojny, artykułu Agnieszki Grzelak ze zbiorów Yad Vashem, oraz własnych ustaleń, których dokonałam na podstawie dokumentów archiwalnych pozyskanych z archiwum państwowego w Rzeszowie (Sąd Grodzki w Mielcu, Wydział Cywilny Zg 16/47, AP Rzeszów Zespół 978 sygn. 376 - rodzina Horn), akty zgonów Urząd Metrykalny w Dębicy AP Rzeszów 882 sygn.1 oraz dokumentu pozyskanego od historyka Tomasza Frydla (protokół paryskiego przesłuchania Marka Verstandiga).
Internet:
IPN straty, Yad Vashem, Arolsen Archives

















































































