Archiwum bloga

sobota, 28 marca 2026

Twarze mieleckiego sztetla: Semmelowie

 

 

Maszyna do szycia, eksponat MHR Pałacyk Oborskich w Mielcu, zdjęcie: S. Wanatowicz


Czasem po człowieku zostaje kompletna pustka. Nic. Zwłaszcza jeśli dotyczy to ofiar Holokaustu. Nie ma nawet grobu. Nie ma napisu. Nie ma potomków. Nie ma zdjęć. Nie ma kto nieść pamięć. Dalej.

Ale zdarza się taki cud, że nazwisko jednak przetrwa w czyjejś pamięci. Ktoś je przekaże komuś innemu...

 I to jest szansa na pamięć...




Punktem wyjścia była … maszyna do szycia. Bez niej pewnie nic nie udałoby się ustalić i powiązać ze sobą.

 

Ocalała z Holokaustu Cila Drucker z domu Bernstein/Kurz1 zapytała czy mam jakieś wiadomości  o rodzinie Semmel z Mielca. Pamiętała, że przed wojną, w Mielcu bawiła się z dziewczynką o tym nazwisku, a jej rodzice sprzedawali maszyny do szycia.

Nie, nie miałam żadnych wiadomości. Nie wiedziałam nic.

Ale już wiem.

Dziękuję Cili za ten niezwykły zapis pamięci, który pozwolił mi poznać kolejną mielecką rodzinę żydowską.

 

W Spisie Żydów z 1940 roku sporządzonym przez Radę Żydowską jest tylko jedna osoba o nazwisku Semmel. To bardzo rzadkie nazwisko. Prawie nie występowało w Mielcu. Częściej występowało w Tarnowie i okolicach.

Lipka Semmel urodziła się w 1885 roku, była  zamężną kupcową z ulicy Sienkiewicza.  „Ulica Sienkiewicza” mówiła dużo, bo Cila mieszkała w domu przy Mickiewicza, w narożnej kamienicy, której część była właśnie przy Sienkiewicza. Zatem prawdopodobne było, to, że to właśnie Lipka była jej sąsiadką.

Następnie sięgnęłam do wykazu osób płacących podatek obrotowy w 1941 roku. Znalazłam Lipkę z zapisem: sklep maszyn i rowerów. 

A jednak!

Tylko czy to Lipka była matką dziewczynki – rówieśniczki Cili? A może była jej babcią?

Kolejnym krokiem było zajrzenie na stronę JRI Poland. Tu odnalazłam Leiba/Leona Semmela syna Efraima Semmela kupca z Mielca i Lieby. Urodził się  17 września 1908 roku w Szczucinie. Stąd pochodziła jego mama. Czy Lipka to Lieba? Czy jestem na dobrym tropie?

zdjęcie: szukajwarchiwach

Sięgnęłam do książki Imiona Żydowskie - imię zdrobniałe od Liby, Luby - Libcia, Libel, Libka.

Zatem tak, byłam na dobrym tropie. Zapewne  to Efraim i Lipka byli sąsiadami rodziców Cili: Erny i Dawida Bernsteinów (Dawid był przed wojną przewodniczącym Akiby w Mielcu).

W międzyczasie Stanisław Wanatowicz powiedział mi, że Efraim nie tylko sprzedawał maszyny do szycia (marki Singer), ale też produkował swoją markę na zapleczu kamienicy Eliasza Reicha2, i że jedna z tych maszyn zachowała się i jest eksponatem w mieleckim Muzeum Historii Regionalnej „Pałacyk Oborskich”.

Co za niezwykła wiadomość! – pomyślałam.


zdjęcie: MHF Jadernówka, pogrzeb W. Oborskiego, kondukt przechodzi obok sklepu Semmela




Widoczny szyld sklepu Semmela, zdjęcie: MHF Jadernówka

Efriam, Efroim a we właściwym zapisie metrykalnym Efrojem urodził się 23 marca 1884 roku w Szczucinie jako syna Mosesa Einchorna, wyrobnika w Szczucinie i Friedy, córki Samuela i Chai Semmel, kupców z Dębicy. Zatem Efraim nosił nazwisko po matce.

 

zdjęcie: MHF Jadernówka

Mamy więc parę pochodzącą ze Szczucina: Efraima Semmela i Liebę, córkę Leiby i Fani Izraelowicz, kupców ze Szczucina (mama Lieby pochodziła z Tarnowa i z domu nazywała się Goldsamt).


zdjęcie: AN Kraków

W akcie urodzenia Efraima nazwisko Semmel pisane jest przez jedno „m”, wydaje się jednak, że prawidłowa pisownia  to jednak Semmel (w j. niemieckim "semmel" to pewien rodzaj bułki). W odnosieniu do Efraima nazwisko pojawia się w różnych zapisach.

Na JRI Poland znajduję jeszcze Herscha/Hermana Semmela urodzonego w 1912 roku, syna Efraima i Lieby. To spis poborowych.

Cila zapamiętała, że rodzina Semmelów  z okazji święta Sukkot budowała szałas (sukę) i że chodziła do nich i zajadała różne smakołyki w szałasie (głównie słodycze). Pamięta też, że jej koleżanka była bardzo rozpieszczonym dzieckiem.

 

Efraim oprócz tego, że był kupcem, był również radnym gminnym. Wybrano go nawet do zwierzchności gminnej (czegoś w rodzaju zarządu) w 1927 roku. Ponownie radnym gminnym został w 1930 roku.

 

W Spisie mieleckich przedsiębiorców z 1929 roku widnieje jako kupiec handlujący maszynami do szycia i maszynami rolniczymi. Maszyny do szycia sprzedaje też Dov Kleinman, mąż Cerli, córki L. Brennera zamordowanej wraz z synem Dawidem w maju 1944 roku w Chrząstowie przez partyzantów AK z Tuszowa Narodowego (Cerla wraz z synem i siostrą Sarą Brenner, ofiarą tego samego mordu, spoczywają w Mielcu na cmentarzu przy ulicy Traugutta).






zdjęcie: Jewishgen

Maszyny do szycia... jak bardzo Efraim ułatwił życie mieleckim krawcom i krawczyniom w Mielcu,  przedając maszyny, w tym  te najlepsze, marki Singer?

Pierwsza taka maszyna została zbudowana w 1850 roku przez Isaaca Merritta Singera za pożyczone 40 dolarów. W 1851 roku Singer otworzył “I.M. Singer & Company”,a  maszyny Singer były oferowane w całych Stanach Zjednoczonych i w ciągu 2 lat Singer stał się czołowym producentem w USA. W 1853 I.M Singer & Co. otwiera biura i zakład w Nowym Jorku oraz zmienia nazwę na „Singer Manufacturing Company”. Pierwsza maszyna wyprodukowana w Nowym Jorku została sprzedana za 100 dolarów.   W 1855 roku  Singer został największym producentem maszyn do szycia na świecie. 
Tego samego roku maszyna do szycia Singer zdobywa główną nagrodę na Wystawie Światowej.

Przedstawicielstwo w Polsce Singer otwiera po odzyskaniu  przez Polskę niepodległości.


 zdjęcie|: https://www.arkaagd.pl/historia-singer/


 W  artykule pn Historia Maszyny do szycia,  Agnieszka Krzemińska pisze:

Maszyny do szycia to wynalazek kosmopolityczny, humanitarny i z gruntu dobry, cóż więcej można dodać!” – pisano w połowie XIX w., zachwycając się nowym urządzeniem. Na reklamach przedstawiano elegancko ubrane damy z błyskiem w oku patrzące na nowe urządzenie lub z uśmiechem pochylające się nad pracą. W niemieckim piśmie dla kobiet „Bazar” napisano w 1862 r., że pojawienie się w domu maszyny do szycia pozwala zaoszczędzić czas, a szycie na niej „jest przyjemnością i miłym sposobem spędzania czasu”. Amerykańska firma Singer, szukając w 1858 r. klientek wśród bogatych kobiet, opisywała maszynę do szycia jako przedmiot luksusowy, którego artystyczne walory robią zeń „doskonałą dekoracją salonu czy buduaru”.

Nawet jeśli urządzenie było przez moment popularne wśród bogatych kobiet z zamożnej klasy średniej, szybko przestało być jedynie modnym gadżetem i trafiło pod strzechy, stając się podstawowym narzędziem pracy dla wielkiej grupy żyjących z szycia kobiet.

 

Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej tygodnika Polityka

Zaglądam na stronę IPN straty. Znajduję: Efraima Semmela urodzonego w 1884 roku, według zamieszczonych informacji przebywał w  getcie w Krakowie, wywieziony do Bełżca, Lipkę urodzoną w 1891 roku (tu pojawia się inna data urodzenia niż w Spisie Żydów) zastrzeloną w getcie w Krakowie w marcu 1943 roku, Herscha urodzonego w 1912 roku wywiezionego w 1942 roku do Bełżca. Pojawia się też Akiwa Semmel urodzony w 1918 roku, przy jego nazwisku są dwie daty śmierci (1940 rok Mielec, i druga 1942 rok, z Tarnowa wywieziony do Bełżca).  Czy Akiwa ma jakiś związek z  rodziną, której losy badam? Nie wiem, ale przypuszczam, że tak. 

Pojawia się też Helena Semmel urodzona w 1929 roku. Również zastrzelona w marcu 1943 roku w getcie w Krakowie. To zapewne dziewczynka ze wspomnień Cili. Ostatnie dziecko Semmelów. Tak myślę. Chyba była córką Efraima i Lipki. Późne macierzyństwo Lipki i Efraima jest przecież możliwe. Zatem koleżanka Cili miała na imię Helena…I prawdpodobnie zginęła razem ze swoją mamą.

Przy wszystkich tych nazwiskach widnieje ta sama sygnatura krakowskiego sądu Grodzkiego w sprawie o  uznanie za zmarłych.

W książce Andrzeja Krempy Sztetl Mielec. Z Historii mieleckich Żydów pojawia się jeszcze wątek morderstwa Żyda z Mielca Joska Semmela i jego narzeczonej Kurzównej. Zamordował ich Oskar Jeck,  zbrodniarz wojenny, niemiecki kolonista z Czermina, w Szczucinie.  Podobno Josek byli z Jeckiem gimnazjalnymi kolegami. Lipka i Efraim pochodzili ze Szczucina, Josek mógł zatem ukrywać się gdzieś w tamtych okolicach.

Może Semmelowie zatem  mieli więcej dzieci? Sprawdzam raz jeszcze IPN straty. Jest Józef urodzony w 1910 roku. Napisane jest, że w 1942 roku został zamordowany w Bełżcu ale informacje pochodzą z tej samej sprawy sądowej o uznanie za zmarłych, o której pisałam wcześniej. Przypuszczam, że był synem Efraima i Lipki. Jeśli chodzi o daty i miejsca śmierci przyjmowane przez sąd odnośnie ofiar Holokaustu często były umowne. Powód  był  oczywisty: brak informacji na temat śmierci danej osoby.

Zamordowany wraz z narzeczoną Kurzówną? Na początku nie zwracam uwagi na nazwisko, ale potem wracam do niego… Kurzówna? Czy to nie czasem  ciocia Cili Chana urodzona w 1911 roku? Noreen Plen, kuzynka Cili i bratanica Chany Kurz, pisze mi, że tata mówił jej, że jedna z jego sióstr zaręczyła się przed wojną. Narzeczoną Semmela raczej nie mogła być Blima, druga z siótr Kurz, była bowiem znacznie starsza od Joska.

Chana Kurz/Bernstein, zdjęcie: YV

Udało mi się odnależć coś co łączy Chane Bernstein i Joska Semmla. W tym samym czasie chodzili do mieleckiego Gimnazjum. Jak widać z zapisów Josek chodził do klasy z Salą Borger, siostrą Mosze Borgera.





 sprawzodanie dyrekcji mieleckiego gimnazjum z roku szkolnego 1927/1928, Chana Bernestein chodziła do klasy V, Josek Semmel do VI https://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/1715/edition/1614

Aron Halberstam z którym rozmawiam o rodzinie Semmelów, przesyła mi dwie informacje. Pierwsza: Akiwa Semmel z Mielca był przed wojną studentem słynnej lubelskiej jesziwy Jeszywas Chachmej Lublin3. Nie może być pomyłki, musi chodzić o syna Semmelów. To był rzadkie nazwisko w Mielcu.

Akiwa Semmel  z Mielca na wykazie uczniów Jesziwy, zdjęcie: A. Halberstam

Przesyła mi też dokument z którego jasno i wyraźnie wynika, że urodzony w październiku  1910 roku Józef Semmel był synem Efraima i Lieby. To spis poborowych 1931/1932.


zdjęcie: AP Rzeszów

 

Gdzie byli panowie z rodziny Semmel w 1940 roku, że nie ma ich w Spisie Żydów?

Czy gdzieś się ukrywali, a Lipkę zostawili w Mielcu, aby pilnowała rodzinnego interesu?

Zapewne tak było.

Na stronie IPN straty nie ma Lieba (Leona), nigdzie też nie znajduje śladu po jego dorosłym życiu. Być może zmarł jako dziecko.

O uznanie za zmarłych występuje Fani Stroch. Nie znajduję żadnych powiązań z rodziną, poza tym, że takie imię nosiła mama  Lipki. Może to wskazywać na pewną rodzinną tradycję w zakresie imion.

 

Jeszcze jeden ślad po rodzinie Semmel. W przedwojennej notce prasowej  znajdujemy informację, że Josef Semmel, inspektor Brithu Hechajlau  31 marca 1935 roku wygłosił referat podczas Akademii ku czci  J. Trumpledora: Trumpledor jego życie i dzieło 4



Trybuna Narodowa, nr 14 z dnia 12 kwietnia 1935 roku

 

Czy na pewno chodzi o syna Efriama i Lipki? Nie mam pewności, ponieważ na stronie Instytutu Yad Vashem znajduję wśród ofiar jeszcze jednego Josefa Semmela z Mielca (urodzony w 1912 roku, mąż Cesi Weksler, pisownia nazwiska: Zemel, zamordowany w 1943 roku).

 

 

Jest jeszcze we wspomnianej książce Andrzeja Krempy informacja o śmierci E. Zemela w Lasku Berdechowskim w pobliżu Mielca, więźnia obozu pracy przymusowej przy Zakładach Lotniczych w Mielcu. Za próbę ucieczki został  zabity łopatami przez innych Żydów, więźniów obozu na rozkaz Gottholda Steina. Było to w roku 1943. Czy Efraim Semmel w 1943 roku 59 letni mógł być więźniem obozu? Raczej nie, do pracy byli przydzielani młodzi ludzie. Ale nie jest to wykluczone.

 

 

Zaczęło się od maszyny do szycia. Z zezwolenia na handel wydanego 29 lipca 1912 roku wynika, że oprócz maszyn rolniczych i maszyn do szycia, Efraim sprzedawał również gramofony.

To musiał być w 1912 roku zakup dostepny jedynie zamożnym. Rozrywka i zbytek (pierwszy gramofon pojawił się w 1887 roku). Kto i czego słuchał w Mielcu w 1912 roku?



Dokumenty Izby Przemysłowo - Handlowej



I to wszystko co pozostało po Semmelach.
A przynajmniej wszystko co udało mi się  znaleźć i zapisać.
Zapisać w pamięci.

Tyle zostaje czasem po tych, z których rodziny nikt nie ocalał.

W Mielcu została maszyna do szycia...

A dalekim Toronto Semmelów wspomina Cila Drucker.

Czy na pewno wszystko? Zastanawiam się kiedy tekst jest już gotowy.
I nagle taka myśl: jeśli Josek Semmel chodził do klasy z Salą Borger może zachowało się jakieś zdjęcie na którym jest, w albumie Mosze Borgera.
Sprawdzam.
Cud.
Jest.

Kolekcja Mosze Borgera




 

 Tekst: Izabela Sekulska

Tekst jest wyłączną własnością autorki, cytowanie i zamieszczanie fragmentów, wyłącznie za podaniem źródła.



Dziekuję Cili Drucker, Noreen Plen, Stanisławowi Wanatowiczowi i Aronowi Halberstamowi.

 

Przypisy:

1 Cila Drucker z domu Bernstein/Kurz urodzona w Radomyślu Wielkim, córka Erny Bernstein z Radomyśla i Dawid Bernsteina z Mielca, dzisiaj 97 letnia ocalała z Zagłady mieszkająca w Toronto. W 1943 roku samotnie uciekła z getta w Bochni (ucieczkę przygotowała jej matka). Z pomocą przemytników przedostała się przez góry na Słowację, gdzie przeżyła wojnę. Wojny nie przeżyła jej mama i siostra Hania. Ojciec, Dawid został w 1940 roku zesłany w głąb ZSRR i tam przeżył wojnę. Po wojnie zamieszkał najpierw na Słowacji, a potem wraz z córką wyjechali do Izraela. Ożenił się ponownie.

2 Eliasz Reich  urodzony w 1876 roku, handlarz mąką, mieszkał przy ulicy Piłsudskiego 6, mąż Feige, ojciec Loli, Friedy i Sabiny, deportowany z Mielca 9 marca 1942 roku do Dubienki, z Dubienki wydostał się do Połańca, potem do Staszowa, zginął w Dębicy – źródło: Spis Judenratu, książka M. Verstaniga, I rest my case, AP Kraków, Oddział Nowy Sącz, akt urodzenia Friedy Reich

3 Jeszywas Chachmej Lublinhebr. ישיבת חכמי לובלין (Lubelska Szkoła Mędrców) – założona w Lublinie przez rabina Majera Jehudę Szapirę w 1930 roku była największą uczelnią talmudyczną na świecie.

4 Josef Trumpeldorhebr. יוסף טרומפלדור, ros. Иосиф Трумпельдор (ur. 1 grudnia 1880, zm. 1 marca 1920) – syjonistyczny aktywista, znany ze współudziału w organizacji Legionu Żydowskiego walczącego po stronie Brytyjczyków w czasie I wojny światowej i z pomocy w imigracji żydowskiej do Palestyny.

 

 

 

 

 

Korzystałam z:

A.    Krempa Sztetl Mielec. Z Historii Mieleckich Żydów

 Zbiory: AP w Rzeszowie, AN w Krakowie, Oddział w Tarnowie

IPN straty

https://mlodytechnik.pl/eksperymenty-i-zadania-szkolne/wynalazczosc/28522-nasi-idole-isaac-merrit-singer-dzien-w-ktorym-szycie-stalo-sie-proste

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1520428,1,historia-maszyny-do-szycia.read

https://kehilalinks.jewishgen.org/kolbuszowa/mielec/mielec3.html

Wikipedia







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twarze mieleckiego sztetla: Semmelowie

    Maszyna do szycia, eksponat MHR Pałacyk Oborskich w Mielcu, zdjęcie: S. Wanatowicz Czasem po człowieku zostaje kompletna pustka. Nic. Zw...