Archiwum bloga

piątek, 11 listopada 2022

Trzecia rocznica powstania Grupy Mayn Shtetele Mielec

 


Dzisiaj obchodzimy trzecie "urodziny" grupy Mayn Shtetele Mielec.

https://www.facebook.com/groups/1318997264939643


Zapraszam zatem do krótkiego podsumowania kolejnego roku naszej działalności.


 

Rok 2022 to rok szczególny - minęło 80 lat od  rozpoczęcia Akcji Reinhardt. To właśnie Mielec jako pierwszy upamiętnił tę rocznicę.












Nie z takim rozmachem jak odbywalo się to innych miejscowościach (tak zdecydowały władze miasta), 9 marca na budynku Łojczykówki odsłonięto tablicę upamiętniającą 80 rocznicę deportacji mieleckich Żydów ( z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie).

Nasza, zorganizowana przez grupę uroczystość, była też raczej skromna, ale w moim odczuciu tak jest chyba właściwie zważywszy na to czego dotyczy upamiętnienie.

9 marca 2022 roku stanęliśmy wspólnie przed pomnikiem upamiętniającym ofiary, przed grobami ofiar  odczytując wspomnienia świadków dnia 9 marca 1942 roku, a potem odczytując wspólnie kilkaset z 5 tysięcy nazwisk mieleckich Żydów, ofiar Holokaustu. Tyle nazwisk udało mi się ustalić do dnia rocznicy.  Wspaniale zareagowaliście również na mój apel wykonania kamyków z nazwiskami ofiar.

Tego dnia kilkuosobową grupą odwiedziliśmy też wszystkie miejsca, które należało  w tym dniu odwiedzić (cmentarze, miejsca pamięci) zostawiając kamyki z nazwiskami ofiar w każdym z tych miejsc.

 

Jestem Wam wdzięczna za każdy wyraz Pamięci. Za wspólną obecność we wszystkich tych miejscach również w styczniu, wtedy kiedy obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, za dbanie o plac na którym stała synagoga, za pamięć bez szczególnej okazji, kiedy odwiedzacie cmentarze.

Pamiętaliśmy również o 80 rocznicy śmierci rodziny Horn i Matyldy Braun.

 


Jak co roku dbaliśmy o cmentarz przy ulicy Traugutta. Jako, że w tym roku mieliśmy suszę, nie było potrzeby organizowania akcji sprzątania tak często jak w latach ubiegłych. Wystarczyły dwie duże wspólne akcje i dwie mniejsze, bardziej kameralne. Cmentarz jest pięknie zaopiekowany.

 







W czerwcu odbyła się kolejna edycja Otwartej Bramy Cmentarza w ramach Galicjaner Sztetl Dni Pamięci Żydów Galicyjskich. Ku mojej dużej radości, pomimo upału frekwencja dopisała i pojawiło się na tym spotkaniu sporo osób spoza grupy, a na tym bardzo mi zależy, by informacje o mieleckich Żydach docierały do jak największej liczby mieszkańców.

 





W czerwcu uczestniczyłam również w konferencji Forum Dialogu, najstarszej organizacji w Polsce zajmującej się dialogiem polsko – żydowskim. Zaproponowano mi dołączenie do ogólnopolskiej sieci liderów i liderek dialogu. Uważam, że jest to dla mnie i Grupy duże wyróżnienie, wskazujące na to, że to co robimy w Mielcu jest zauważalne i ważne.

 

W lipcu spotkaliśmy się w kilkuosobowej grupie osób z Mielca, Radomyśla Wielkiego i Tarnowa na cmentarzu żydowskim w Radomyślu Wielkim, aby upamiętnić 80 rocznicę Zagłady Radomyskich Żydów.

 






We wrześniu odbyła się promocja książki Andrzeja Krempy Sztetl Mielec.  Z historii mieleckich Żydów. Pan Andrzej jest członkiem naszej grupy, zatem jesteśmy niezwykle dumni i gratulujemy.

Książka jest owocem wieloletniej pracy. Należy podkreślić wkład w jej powstanie całego zespołu Muzeum Historii Fotografii Jadernówka na czele z kustoszem Januszem Haliszem.

Jako Grupa mamy też swój wkład  w powstanie książki. Wiele dyskusji odbywających się w grupie miało wpływ na pracę badawczą autora. Jestem ogromnie szczęśliwa, że znalazły się w niej nazwiska osób spoczywających na cmentarzu przy ulicy Traugutta, dzięki naszym poszukiwaniom i ustaleniom.

Dla mnie sporym wydarzeniem tego roku  było odnalezienie wiadomości dotyczących pochowanej na cmentarzu przy ulicy Traugutta Matyldy Braun. Wiecie jak długo milczała.

https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2022/09/andrzej-krempa-sztetl-mielec-z-historii.html

 

 

13 września stanęliśmy wspólnie przed pomnikiem upamiętniającym ofiary spalenia synagogi by upamiętnić rocznicę tych tragicznych wydarzeń. Naszymi gośćmi byli Adam Bartosz i Magdalena Bartosz z Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie.








Od listopada ubiegłego roku powstało  19 tekstów na blogu z którego najważniejsze wydają mi się teksty o Icie Weissman i jej mężu oraz tekst o Chai Rosenblatt.

https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2022/05/ita-irena-ostatnia-mielecka-zydowka.html

 

https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2022/07/chaja-rosenblatt-dziewczyna-ze-sztetla.html

 

 

Wiosną tego roku podjęliśmy również działania mające na celu pozostawienie na miejscu (skrzyżowanie ulicy Kosmonautów z Sienkiewicza) kamienia będącego świadkiem marszu mieleckich Żydów z 9 marca. Chcemy na tym kamieniu umieścić tabliczkę informacyjną. Niestety osoba, która zobowiązała się pilotować sprawę, z jakichś względów tego nie zrobiła, zatem w ubiegłym tygodniu podjęliśmy działania na nowo.

 

Współpracujemy również z  Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w zakresie ustawienia na placu gdzie stała synagoga, tablicy informacyjnej. Jest już jej projekt (autorką jest Greta Pękała), jest fundator – Stowarzyszenie Strażnicy Pamięci, jest wykonawca. Mam nadzieję, że po uzyskaniu stosownych pozwoleń tablica powstanie i mieszkańcy będą mogli dowiedzieć się jak wyglądała mielecka synagoga i co stało się 13 września 1939 r.

 


W październiku w imieniu grupy przekazałam na ręce Iwony Groele Muzeum Regionalnemu Pałacyk Oborskich w Mielcu, płytę mieleckiego kompozytora rabina Horowitza i opracowanie Ilany Fine dot. Rodziny Horn.







Podsumowując, bo to chyba najlepsze podsumowanie naszych starań o zachowanie Pamięci o mieleckich Żydach nadmieniam, że zostałam finalistką Nagrody Polin 2022 co odbieram jako wyraz uznania dla działań całej grupy, za które to działania ogromnie, ogromnie wszystkim dziękuję i mam nadzieję, ze wystarczy nam sił na długo, czego Wam i sobie życzę.

 

https://polin.pl/pl/aktualnosci/2022/11/08/nominowani-do-nagrody-polin-2022-izabela-sekulska

 

 

 

Izabela Sekulska

czwartek, 29 września 2022

In hiding Mosze (Max) Horn z Borowej.

                    Mosze Horn po wojnie


Do historii Mosze Horna doprowadził nas grób jego mamy, rodzeństwa i wujka, który znajduje się na cmentarzu żydowskim w Mielcu przy ulicy Traugutta.

Sara Beila Horn spoczywa wraz ze swoimi dziećmi: Rachelą, która w chwili śmierci miała 22 lata, Dawidem, który miał lat 9 i swoim bratem Aronem Leszkowiczem właśnie na cmentarzu w Mielcu.

Niewiele wiedzieliśmy o nich rozpoczynając opiekę nad cmentarzem.

Zanim udało się odtworzyć historię  rodziny ( którą będziemy  jeszcze uzupełniać o nowe informacje) minęło naprawdę  sporo czasu.

Efektem tych poszukiwań stał się tekst o rodzinie Hornów, który dostępny jest pod tym linkiem: 

https://maynshtetelemielec.blogspot.com/2021/06/sara-rachela-i-dawid-horn-historia.htm

 

Los Mosze, przedwojennego mieszkańca Borowej, jak los każdego ocalałego z Holokaustu, pełen jest dramatycznych wydarzeń. To właściwie gotowy scenariusz na film czy książkę.

Mosze zostawił nam bezcenną rzecz, spisane wspomnienia, które nie tylko są zapisem jego dramatycznych losów (zawierają opisy pobytów w obozach, kolejnych kryjówek), we wspomnieniach znajdziemy również wstrząsający opis deportacji mieleckich Żydów, a także opis Zagłady Żydów w rodzinnej miejscowości Mosze -  Borowej. 

Wspomnienia te są unikatowym materiałem historycznym,  zapisem strategii przetrwania w czasie wojny i na pewno mogą stanowić wartościowy materiał dla historyków, badaczy i pasjonatów historii.

Dziennik dostępny jest na stronie Yad Vasehm (w języku angielskim).

https://documents.yadvashem.org/index.html?language=en&search=global&strSearch=9163&GridItemId=11047107

 (Informacja dla tych, którzy chcą przeczytać dziennik. Proszę nie próbować czytać za pomocą telefonu, nie będzie widoczny.

Trzeba otworzyć link w komputerze, dół strony i po prawej stronie będzie dostępny dziennik).

Mamy jednak nadzieję, że tutaj na łamach bloga zaprezentujemy Wam kiedyś wersję w języku polskim, bo taka również istnieje. W tym języku Mosze napisał swój dziennik.

 

Bezcenną dla nas pamiątką jest  również opracowanie przygotowane przez Ilanę Fine – córkę Mosze, które nam podarowała, a my przekażemy je Muzeum Regionalnemu w Mielcu.

Opracowanie zawiera dziennik Mosze a także część przygotowaną przez Ilanę, jej osobiste zapiski, jak również materiały, które jej nadesłaliśmy dot. jej rodziny i cmentarza żydowskiego przy ulicy Traugutta w Mielcu.

 

Perla Horn


Rachela, Moses, Perla

 

Mosze w czasie wojny stracił całą rodzinę. Ocalała jedynie siostra jego mamy, która po wojnie zamieszkała w Czechosłowacji. Jeden z jego dziadków (ze strony zmarłego przed wojną ojca Izaaka), został zamordowany w dość często opisywanej w historiografii zbrodni dokonanej przez Niemców na Żydach w lipcu 1942 roku w Lasku Pławskim koło Borowej.

Kiedy skończyła się wojna  Mosze miał zaledwie 23 lata. W 1948 roku powrócił do Mielca aby ekshumować szczątki swoich bliskich i pochować je na cmentarzu żydowskim.

To było dla niego priorytetem, bez wypełnienia tej obietnicy danej samemu sobie, nie potrafił rozpocząć na nowo życia.


Tak to wspominał:

 Na początku września 1948 wróciłem do Polski, aby wypełnić mój święty obowiązek. Jechałem przez
Kraków po dzienniki, które zostawiłem u pana Bergmanna. Następnie pojechałem do Mielca, gdzie spotkałem się z lekarzem powiatowym w celu uzyskania pozwolenia na przewóz szczątków mojej rodziny. Otrzymałem to zezwolenie datowane 8 września 1948 r., które zachowałem do dnia dzisiejszego. Potem wynająłem konia i powóz, kupiłem płótno i drewnianą skrzynię i wczesnym rankiem udałem się do wsi, gdzie moja rodzina została zastrzelona i pogrzebana. Miejsce było niedaleko od mojej kryjówki u Perły – jakieś 20 kilometrów. Zatrzymaliśmy się tutaj i Perła towarzyszył nam, aby pokazać mi dokładne miejsce. Zacząłem kopać, aż pojawiły się kości. Wszystko inne zostało zjedzone przez piasek.
Żaden człowiek nie może sobie wyobrazić bólu odczuwanego przez dziecko, gdy zbiera kości swojej matki, siostry, brata i wujka. To było okropne. Wszyscy chcieliśmy przeżyć wojnę, ale wielu z nas nie chciało dalej żyć. Niemniej jednak przymus dalszego życia najprawdopodobniej był bardzo silny. Wróciliśmy do Mielca i przywieźliśmy trumnę na cmentarz żydowski, który nadal istniał w pobliżu miasta. Niestety, nie było tam dziesięciu Żydów; Musiałem odmówić modlitwę za zmarłych (kadisz). Bóg zrozumiał mój cichy ból.



To właśnie dzięki grobowi jego krewnych  dotarliśmy do niezwykłego dziennika Mosze i do jego córki Ilany.

21 października 2022 r będziemy obchodzić 80 rocznicę śmieci Sary Horn, Dawida i Racheli i Arona Leszkowicza.

Ilanie – bardzo dziękujemy za nadesłane opracowanie.

A do historii Mosze Horna jeszcze powrócimy.


Jego córka  chociaż nie urodziła się w Polsce, mówi po polsku i rozumie język polski. Mosze swoje wspomnienia również napisał po polsku.

Oto fragment opracowania Ilany. Taką wiadomość  rozsyłała do swojej rodziny i znajomych:



 " March 2022


In February of this year I received an email from a certain Ryszard Skiba.

Since I did not know this person, I wanted to ignore this message,

But somehow I felt I should see who this person was.


So , I opened the email, and to my astonishment, I see the the picture 

Of a tombstone, barely readable , and 4 Names attached.


Sara Horn

Rachel Horn

David Horn

Mosze Horn (there isn' t name od Mosze, IT is a mistake of Ilana - Izabela Sekulska)



His question was: Do you know these people?


Yes, I responded,

This is my father Mosze,

His mother Sara and his siblings Rachel and David.


Who are you? I asked. Where are you and how did you find me?

So, this is his story!


My name is Ryszard Skiba, I live in Mielec, Poland.

I am part of a group of Polish People, who are very interested 

In searching for our lost Jewish Neighbours in World War ll.

I work very close with Izabela Sekulska.

We found some survivors and their children, all from Mielec,

Who live abroad.

Now one of this person lives in Vermont, USA.

He forwarded us a copy of a newspaper clip talking about an

Artist Ilana Horn, who was 2. Generation of Polish Holocaust 

Survivors , living now  in Montreal.

So, we contacted you and luckily, there is a connection!


I am the daughter and granddaughter of these people 

Mentioned in his email!

Furthermore they have been searching for more information 

About my father Mosze Horn and luckily went to Yad Vashem.

There they found the diary of my dear father, written while in hiding.

I had it translated from Polish  to German and then to English , so my

Children would be able to read it. I am happy I left it in Yad Vashem!


Beautiful Story....


You will read all the details,that I got from Izabela.

She is an amazing woman.


The story goes as follows ,


My father Mosze was hidden by Polish peasants during the war.

His hiding place was underground and to keep his sanity 

He wrote a diary.

As it happened, 1942 , he witnessed as German Soldiers,

Accompanied by some Poles, shot his mother Sara and his

Sister Rachel and brother David. He saw where they were buried.

1945, after the war, he went back to that exact place and he

Exhumed their bodies, wrapped them in cloth and took

Them to the Jewish Cemetery. Traugutta Street.

He declared their names and his relationship to them.

Only years after, a tombstone with their names was put

On their grave.

My father Mosze never knew about this beautiful gesture!


There is a group of polish people who take care of four of these graves

In the Traugutta Cemetery. You can also see the stones  they paint and 

Leave with the buried .


Beautiful story...


Marzec 2022


W lutym tego roku otrzymałam maila od niejakiego Ryszarda Skiby.

Ponieważ nie znałam tej osoby, chciałam zignorować tę wiadomość,

Ale jakoś poczułam, że powinnam zobaczyć, kim była ta osoba.

Otworzyłam więc maila i ku mojemu zdziwieniu widzę zdjęcie nagrobka, ledwo czytelny, z dołączonymi 4 nazwiskami.


Sara Horn

Rachel Horn

David Horn

Mosze Horn (na nagrobku nie ma nazwiska Mosze, to pomyłka Ilany - Izabela Sekulska).


Jego pytanie brzmiało: Czy znasz tych ludzi?

Tak, odpowiedziałam,

To jest mój ojciec Mosze,

Jego matka Sara i jego rodzeństwo Rachela i David.


Kim jesteś? Zapytałam. Gdzie jesteś i jak mnie znalazłeś?

Oto jego historia!


Nazywam się Ryszard Skiba, mieszkam w Mielcu w Polsce.

Jestem częścią grona Polaków, którzy są bardzo zainteresowani poszukiwaniem naszych zaginionych żydowskich sąsiadów w czasie II wojny światowej.

Bardzo blisko współpracuję z Izabelą Sekulską.

Znaleźliśmy kilku ocalałych i ich dzieci, wszystkie z Mielca, którzy mieszkają za granicą.

Teraz jedna z tych osób mieszka w Vermont w USA.

Przekazała nam kopię wycinka z gazety mówiącego o artystce Ilanie Horn, która była 2 pokoleniem ocalałych z  Holokaustu

Mieszka obecnie w Montrealu.

Skontaktowaliśmy się więc z Tobą i na szczęście mamy kontakt.


Jestem córką i wnuczką tych ludzi wspomnianą w jego e-mailu!

Ponadto szukali więcej informacji o moim ojcu Mosze Horn i na szczęście trafili do Yad Vashem. Tam znaleźli pamiętnik mojego drogiego ojca, spisany w ukryciu.

Przetłumaczyłam go  z polskiego na niemiecki, a potem na angielski, więc moje dzieci będą mogły to przeczytać. Cieszę się, że zostawiłam go w Yad Vashem!


Piękna historia....


Przeczytasz wszystkie szczegóły, które dostałam od Izabeli. Jest niesamowitą kobietą.


Historia wygląda następująco ,


Mój ojciec Mosze był ukrywany przez polskich chłopów w czasie wojny.

Jego kryjówka była pod ziemią i aby zachować zdrowie psychiczne pisał pamiętnik.

Tak się złożyło, że w 1942 r. był świadkiem jak żołnierze niemieccy w towarzystwie kilku Polaków zastrzelili jego matkę Sarę i jego siostrę Rachelę i brata Davida . Widział  gdzie zostali pochowani.

1945 po wojnie wrócił w to miejsce i ekshumowano  ich ciała, owinięto w płótno i zabrano  na Cmentarz Żydowski na ulicę  Traugutta w Mielcu.

Jest grupa Polaków, którzy opiekują się grobami i całym cmentarzem na Traugutta.

Możesz zobaczyć kamienie , które malują i kładą na grobach . Pamiętają o zmarłych


Piękna historia...".




Tekst: Izabela Sekulska

iskabelamalecka@gmail.com

Zdjęcia pochodzą z opracowania Ilany Fine.






                          Żona Mosze Lola








wtorek, 27 września 2022

Rabin Horowitz - kompozytor z Mielca

 



Melitzer Rebbe of the Lower East Side Rebbe Yitzchok Horowitz

יצחק ב"ר נפתלי

urodzony w Mielcu w 1896 roku, w latach 20-tych wyemigrował do USA . W swojej synagodze w centrum Brooklynu zwykł mawiać : "Tu nie jest Ameryka, tu jest Mielec".

 Wsławił się tym że podczas głośnego marszu 400 rabinów, 6 października 1943 roku wystąpił z prośbą do prezydenta Roosevelta o ratowanie Żydów, wygłaszając również modlitwę żydowską Kel Maleh Rachamim na schodach Kapitolu w imieniu całej delegacji .

 Był znanym rabinem pochodzącym z szanowanej dynastii Horowitzów. Był także kompozytorem muzyki do żydowskich tekstów religijnych. W 1968 i 1970 roku wytwórnia płytowa Aderet z Brooklynu specjalizująca się w edycjach muzyki żydowskiej wydała dwie płyty z kompozycjami Melitzer Rebbe, w wykonaniu znakomitego kantora Dawida Werdygera. Pieśni w brzmieniu allegro vivace, doskonale oddają klimat radosnej chasydzkiej religijności . Dziś płyty są trudną do zdobycia rzadkością.

 Udało się nam jednak zdobyć oryginalny egzemplarz "Melitzer Chassidic Zmiros". Zostanie on przekazany jako dar od grupy Mayn Shtetele Mielec Muzeum Regionalnemu w Mielcu.

 Na okładce tej płyty znajduje się piękny wizerunek mieleckiej synagogi spalonej przez Niemców w dniu 13 września 1939 roku.





Oto tytuły utworów w tłumaczeniu Jolanty Kruszniewskiej :

1. Ucieszą się Twoim królestwem

2. Chodź, mój miły

3. Uświęć nas

4. Odpoczynek i radość

5. Wszyscy są kochani

6. Taniec

7. Ucieszył się Mosze

8. Przylgnięcie (dwejkut - ekstatyczna modlitwa)

9. W dniu Szabatu

10. Cały Izrael

11. Bóg jest Panem

12. Niech odnowi (Oby odnowił)

13. Nasze stopy stały



Zapraszamy na koncert :


http://shtetele.mielec.pl/melitzershabbos/

 


by

www.Mayn.Shtetele.Mielec.pl


Tekst: Ryszard Skiba




Opracowanie wpisu: Izabela Sekulska 

iskabelamalecka@gmail.com

zdjęcia:  www.mielec-yidn.org, własne, kevarim. com


















87 rocznica spalenia mieleckiej synagogi

        Zaśpiewaj, lekką, pustą harfę weź do ręki Niech serca zbolałego ton żałobny wyda Ciężko połóż swe palce na jej strunach ci...